nzdj. Weronika
fot. ja
Moja droga mała modelka ma to coś. Bez ustawiania radziła sobie świetnie!
z ubiorem nie było problemu (wszystko ładne w co ja się nie wcisnę), biżuteria też całkiem, całkiem. no i makijaż. :) choć nadal uwazam, że jak na tak gładką buźkę bez skazy bł zbędny.
jedyne co nawaliło to światło... w moim amatorkim studio. :D o ile tak to można nazwać. stało na krześle i pięciu pudełkach po butach. (pomysłowość nie zna granic) i tak było dość nisko by zredukowac cień...
oj tam, oj tam. :)
zdjęć jest naprawdę dużo i nie mogę zdecydowac się które dodać więc dodam wszystkie. Moja imienniczka spiała się,.. było genialnie.
piszę dziennik od obozu. dlatego szczędze w przemyśleniach.. ale spokojnie.. odrobina weny i powstanie coś więcej niż esej . :)
Pozdrawiam my sheep's herd. :)
Uwielbiam was.