tak bardzo zacieszam, niby miałam to przeczucie już od jakiegoś czasu,
ale teraz to wszystko jest tak, jak być powinno!
mamy pierwszą klasową parę <3
fajne uczucie, kiedy patrzysz na zakochańców i wiesz, że idealnie do siebie pasują
no i na dodatek są oni twoimi najlepszymi kumplami w klasie ;D
mogłoby się wydawać, że wcale nie jestem zachwycona, ale dzisiaj miałam po prostu zły dzień,
więc spokojnie jestem zdecydowanie na TAK i życzę właśnie SZCZĘŚCIA.
dzień udany, bo bez uciekania.
zaskakujący, bo po lekcjach spędziłam czas z utraconą przyjaciółką i było znośnie.
Im więcej się myśli, tym więcej pojawia się problemów, nic nowego, ale ostatnio tak właśnie wygląda moje życie.
Wydaje mi się, że oddalam się od ludzi, uciekam. Nie wiem czemu, po co, z jakiego powodu.
Zaszywam się u siebie w pokoju i jakoś nie widzę potrzeby by to zmieniać.
coraz częściej dopada mnie uczucie beznadziejności, bezradności wobec tego co się dzieje.
nawet nie chce mi sie tego wyjaśniac i z nikim rozmawiać.
mam wokół siebie mnóstwo znajomych i dobrych kolegów, a mimo to czuję się sama. czemu tak?
chciałabym mieć odwagę, by wykrzyczeć ludziom w twarz, to co myślę.