To już 3 idealny sylwester w moim życiu <3
I już trzeci z Wiktorem <3
Aha co do zdjęcia uprzedzam nie nie jestem łysy, nie mam mało włosówm a na pewno mam ich najwięcej od 3 lat. Tyle że mam wygolony lewy bok głowy. :D
Dziś pewna osoba podesłała mi link z pewnym artykułem i filmikiem.
Jako jeden z wielu tego typu artykułów poruszył mnie bardzo.
Dlatego postanowiłem dodać parę słów od siebie.
Oto filmik:
http://www.peta.org/tv/videos/peta2-skins/959533385001.aspx
oto zdjęcie które opisuje ten artykół.
Proszę zobacznie to i przeczytajcie!!!!!
https://www.facebook.com/filip.zagorski/posts/123452487774039?notif_t=share_comment
Ile zła musi mieć w sobie człowiek, który wiesza bezbronne zwierzę, by przyglądać się, jak kona w męczarniach?
Do jakiej zbrodni zdolny jest ktoś, kogo bawi tak przerażający widok? Policja szuka oprawcy, który dokonał tego bestialstwa.
Tragedia tego zwierzęcia rozegrała się na odludziu, na skraju lasu niedaleko skrzyżowania ulic Młyńskiej i św. Józefa w Gdyni. Kiedy strażnicy miejscy wezwani przez przechodnia przyjechali na miejsce, zobaczyli przerażający widok. Martwy pies wisiał na drzewie. Miał wytrzeszczone oczy, a jego ciało zastygło w śmiertelnym spaźmie. Obok siedział przerażony szczeniak.
Ta suka musiała zginąć w potwornych męczarniach - mówi zdruzgotany Tobiasz Bałtrukowicz ze straży miejskiej w Rumi. To właśnie on znalazł martwe zwierzę. Szczeniak, który pilnował jej ciała, był wychudzony, dosłownie skóra i kości, trząsł się ze strachu. Sprawę natychmiast przekazaliśmy policji dodaje.
Strażnicy podejrzewają, że zwyrodnialec dla chorej zabawy powiesił sukę na drzewie. Założył pętlę na jej szyi i napawał się widokiem konającego w męczarniach zwierzęcia. Pies wił się w konwulsjach, a pętla coraz bardziej zaciskała się na jego szyi. Prawdopodobnie to samo chciał zrobić z małym pieskiem, który przyglądał się agonii matki. Ale gdy suka zaczęła przeraźliwie wyć, oprawca przestraszył się, że ktoś go znajdzie i uciekł. Przez kilka następnych dni piesek warował przy ciele swojej mamy. Na szczęście szczeniak jest zdrowy, tylko strasznie wychudzony. Wiele przeżył, w końcu widział śmierć swojej mamy mówi Jan Tecław (53 l.), technik z lecznicy weterynaryjnej w Wejherowie, do której strażnicy przynieśli szczeniaka.
Na razie Tobiego przygarnęli dobrzy ludzie, ale nie mogą zatrzymać go na zawsze. Jeśli chcesz podarować serce szczeniaczkowi, który tak wiele już w życiu przeszedł, zadzwoń pod nr tel. 0 602 580 164. Tobi na pewno odpłaci się wielką psią miłością.
10 STYCZNIA (wtorek) o godzinie 15:55 w TVN zapraszam na powtórkę ROZMÓW W TOKU z moim udziałem!
a 3 miesiące później zapraszam na kolejny odcinek RWT (bardziej świeży) :D
przy okazji weźcie proszę i wrzućcie to do internetu.