~dorota czesc, trafiłam na twojego pb przez przypadek. też mam 18 lat i też się odchudzałam. przy wroście 168 ważyłam ponad 60 kg, co wynikało z tego, że lubiłam sobie zjeść rzeczy typu zapiekanki, czipsy. na wiosnę postanowiłam schudnąć,. moja dieta polegała na tym, że praktycznie przestałam jeść to, co jadłam na codzien, moje posiłki składały się głównie z owoców, warzy, nabiału (jogurty), wafli ryżowych itp, zup. schudłam ponad 10 kg, obecnie ważę 50. mi się to podobało na początku, ale wszyscy w rodzinie mówili ze wyglądam nieapetycznie, niezdrowo, żebym już nie chudła. na początku próbowałam nie brac tego do siebie, po prostu taki objęłam sobie cel i nie chciałam się przejmować zdaniem innych, bo to moje cialo i moge z nim robić co mi sie podoba. jednak po pewnym czasie słuchania takich komentarzy, po tym jak ktoś powiedział coś na temat mojego wyglądu zaczęłam brać to do siebie, załamywałam się, płakałam... kiedy patrzyłam w lustro uzmysłowiłam sobie że jestem chuda, a po pewnym czasie juz nie mogłam na siebie patrzeć. zero krągłości chociaż wcześniej miałam krągły tyłek, ładne piersi. teraz nie mam nic, moje cycki są na skraju zaniknięcia. mój wygląd stał się dla mnie obsesją. skończyłam z odchudzaniem, staram się jeść regularnie i zdrowo(pomijac smażone i łuste, słodycze( też ale czasem sobie pozwolę.) po prostu staram się jeść to co jedza inni członkowie mojej rodziny ale w mniejszych ilościach. nie będę jadła więcej fast foodów bo wiadomo że to gówno.
29/08/2013 14:38:27
coconutkiss
Wiesz, mi do tej pory wiele osób mówi, że jestem za chuda i że powinnam wreszcie zacząć jeść. Jedynie na tym photoblogu dostaje dużo pochwał na temat mojego ciała. Staram się jeść, ale powrót do "normalności" jest już chyba niemożliwy. Przemiana materii ulega zmianie chyba na dobre. Ty żałujesz, że zaczęłaś dietę, a ja się cieszę. Mimo wszystko wolę swój obecny wygląd od wcześniejszego. Chciałabym trochę przytyć, bo podobnie jak Tobie mi też brakuje pupy i piersi, które miałam wcześniej. Wiem, co w tej kwestii czujesz. To przykre. Czasami mam dni, że jestem w pełni zadowolona, a czasami patrząc na inne dziewczyny to jednak tych okrągłych kształtów brakuje.
Nie dziwię się, że żałujesz tej przemiany skoro odbiło się to na Twoim zdrowiu. Myślę, że powoli wrócisz do poprzedniej formy i wagi. Tego Ci życzę, bo wiem jak to jest z obrzydzeniem patrzeć na siebie w lustro.
~dorota po powrocie do normalnego jedzenia zdałam sobie sprawę, że zniszczyłam mój organizm. mam kłopoty z trawieniem i innymi prawami tego typu... czestwo boli mnie głowa, nie mam humoru, mysl o mojej figurze towarzyszy mi całymi dniami, czasami nie jestem w stanie myslec o niczym innym. doszłam do wniosku że się nie opłacało. oczywiście popieram zdrowe odżywanie i aktywność fizyczną ale już nigdy nie będę się katować w taki sposób... nie opłaca się. myślę ze mnie zrozumiesz bo poczytałam troche twojego fotobloga