A tak w ogóle... Postanowiłam sobie, że zaczynam malować paznokcie! :}
W związku z tym nagłym impulsem, Kamisia zrobiła typową dla siebie rzecz: pobiegła do Natury i (niewiele myśląc) kupiła trzy nowe lakiery (tak na dobry początek).
Wybór był nieziemsko trudny, ze względu na ilość kolorów itd... ;)
Dzisiaj walczyłam z fiołkowym Blossoms, trudny, cholera, w obyciu :> ale udało mi się, zobaczymy!
Prezentuję Państwu część moich lakierkowych potworków.
Który kolor najbardziej Wam się podoba? :)
.