Nadszedł czas na zmiany. Duże zmiany. Przynajmniej dla mnie, głównie o to chodzi. Zaczynam się dusić w tej codziennej monotonii, rutynie. Nie o to chodziło. W taki sposób nigdy nie będę szczęśliwa. Oczyszczam swoje życie. Zaczynam wszystko od zera. Prawie. Wyrzucam z mojego życia kilka osób. Od dzisiaj dla mnie nie istniejecie. Tak postanowiłam i tak będzie. Mam tego wszystkiego dosyć. To chyba przez te dwa dni bez Ciebie tak mi odbija. Nie ważne z resztą. Musze odnaleźć swoje prawdziwe ja, ukryte gdzieś tam głęboko. Koniec z przejmowaniem się innymi. Od dzisiaj jestem TYLKO sobą, nie kimś kim chcecie żebym była. Muszę podjąć kilka ważnych decyzji, na pewno nie będzie to łatwe, ale poradzę sobie. Wierzę w to, wierzę w swój happy end. Jedyne co się nie zmieni, to moje uczucie do Ciebie. My, nasz związek. Tylko to jest w porządku. Sprawiasz, że zapominam o wszystkich problemach, dziękuję. Od dzisiaj nie przejmuję się jutrem. Dzisiaj to dzisiaj. A co będzie jutro- okaże się jutro. Czas- ten niepokonany, nieprześcigniony. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie na Nas. Życie jest jak walka z czasem. Mało komu udaje się ja wygrać, niewielu z Nas schodzi z ringu z uniesionymi w górę rękoma. Dlatego wszystko, co chcę zrobić jutro, zrobię dzisiaj. Może kiedyś uda mi się go wyprzedzić, po to, żeby umierając czuć z tego radość, nie mieć nic do zrobienia na tym świecie. Chcę spełnić marzenia, chcę być kimś!
wiem, że dla Was to nie ma znaczenia, ale musiałam to gdzieś umieścić, podzielić tym z kimś