" Poddaję się, nie mówię więcej już nic
Poddaję się, poddaję... "
/ T. love
_______________________________________________________
Nie wiem wcale już czego chcę - wiem co byłoby dla mnie najlepsze, naprawdę za tym tęsknię, ale jestem tak pogodzona z brakiem tego, że już myślę o innych sposobach ułożenia sobie życia. Póki co czuję się tak, jakbym żyła w klatce, nie pozwalam sama sobie na nic, co mogłoby mnie pogrążyć w oczach znajomych, choć oczywiście dla nich i tak nie ma to znaczenia, że jestem grzeczna... Na początku traktowałam tą postawę jako swego rodzaju inwestycję w przyszłość, ale teraz już nie mam pojęcia czy to takie rozsądne, jak z początku mi się wydawało. W rzeczywistości strasznie się krzywdzę i mocno to odczuwam...