Brzydkie, prawda? Madzia nie chciała mnie słuchać i stawiała opór przy pozowaniu do zdjęć. To był jeden wielki błąd, wyszły rewelacyjnie. Nigdy więcej Madziu ;*
Jest bardzo przyjemnie, krokusy przebiły się przez ściółkę a słoneczko jednymi z pierwszych nieśmiałych promieni muska nasze twarze. Byle dłużej, byle lepiej, byle mocniej.
Już niedługo się doczekam, odliczam z utęsknieniem.