31.12.2009
pamiętam ten dzień doskonale
wiele planów, z godziny na godzine narastająca niepewność co do wieczoru
z jednej strony podekscytowanie, z drugiej zniechęcenie
ciągła dyskusja na gg...
ostateczny plan i
jedna mała rozmowa, która później wiele zepsuła
ale to tak naprawdę nie miało wtedy większego znaczenia,
szczęście..! ekscytacja..!! ciekawość..!!!
trochę smutku i żalu, ciągłe myślenie o niej,
MIMO TO, szykowanie się do wieczoru
spotkanie, spacer,
po drodze sklep, w którym można było kupić kartę,
i droga po kolejne osoby
kolejne zakupy, a my przed sklepem,
trzymał mnie za rękę,mocno. naturalne spłoszenie
źle się czuję w obcym gronie, na szczęście to sprawnie minęło
boski śmiech w autobusie, aż wszystkim czerwieniły się policzki
może nie od śmiechu..
nie wiedziałam, że zwykłe opieranie się o barierkę daje tyle ciepła, bliskości
i poczucia bezpieczeństwa
wysiadka, znowu zimno i ciemno,
wspomnienia przechodząc obok niektórych budynków,
ciągły tłok myśli, lekkie spięcie
...
dokończę jutro, muszę już iść.
2010/07/30
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24