Nienawidzę zbliżającej się zimy. Niecierpie po prostu. Jestem ciepłolubna i w takich warunkach sie męcze.
Jedynymi powodami, dla których ciesze się z nadchodzącej zimy to to, że w tym roku ,no może na początku przyszłego, zamierzam wkońcu zobaczyć Tatry pokryte śniegiem.
Drugi powód to taki, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że z tegorocznych świąt będę się mogła cieszyć w gronie całej rodziny. Wkońcu... po wielu latach...