Po wielu zawirowaniach zdrowotnych i prywatnych, powracam do Was :)
Dużo się u mnie działo ostatnio.
Był to czas by zastanowić sie nad swoim życiem, może je wkońcu przewartościować i przestać być taką straszną egoistką.
Chwilowo a może i na trochę dłużej muszę niestety zrezygnować z gór.
Skręcone kolano, które do tej pory lecze skutecznie pokrzyżowało mi moje górskie plany.
Musiałam niestety zrezygnować też z Alp.
I tu chciałam od razu przeprosić tych, których na te Alpy namówiłam a teraz Was zostawiam.
Będę z Wami duchem :*
Powyższe zdjęcie zostalo zrobione w niedziele podczas urodzinowo-blogowego spotkania.
Na zdjęciu Herbaciarnia i Misiek130972.
Jak dobrze, że Was mam :*
I przepraszam, że tak przymulałam na spotkaniu.
Dziękuję za prezenty, za wsparcie.
I chcę żebyście wiedzieli, że już jest ok.
A ON obiecał, że będzie ze mną chodzić w góry :)
Apropo gór.
Wyjeżdżam na weekend z towarzystwem z pracy w Pieniny.
Główną atrakcją ma być rafting po Dunajcu i przejażdżka rowerami Drogą Pienińską ale z tego co się dzisiaj dowiedziałam dziewczyny planują wejść na Trzy Korony.
Boziu, jak ja je kocham.
To co, że kolano w rozsypce.
Najwyżej zostawie je w domu.
Po weekendzie spodziewajcie sie pięknych zdjęć.