Nie powinnam pisać.
Nie powinnam tego pisać....
ale to jest niesamowite.
Nigdy...nie nie czułam się
podobnie.
Nigdy...
Czułam.
Czułam pustke,
że musze czekać.
Czekanie to nic fajnego.
Czekam....bo wiem że sie doczekam.
Mam to codziennie.
Widzę,Ciebie.
Człowieka,
ponad świat.
Ale to mi wystarczy...
żywię się wtedy,
gdy mój wzrok spocznie
na Tobie.
Gdy moje oczy,znów dojrzą to coś.
To mi wystarcza.
Ale to dawka na chwile.
To jak niewidzialny jad,otępiający.
Jak para,czysta para żywych uczuć.
Mam przed sobą kogoś,
ponad świat.
Kogoś....
Kogoś....
Za którego bardzo dziekuję.
Chociaż nie znam.
Ty...
doprowadzasz mnie do świata...wyobraźni.
Głębokich oddehów,omdleń.
Podniecasz mnie.
Z czym...moge powiedzieć,
żetrudno sobie radze.
Ty...
doprowadzasz mnie do niebjaństwa.
Niedawno patrzałam...
myślałam"co sie dzieje?""dlaczegosie tak dobrze czuje?"
Do dziś nie znam tej...
odpowiedzi.
Ale nadal
jej poszukuje.
Och,
moje ręce dziś,
były tak delitatne,
tak upojone.
...
Ty....