Już jest na fejsiku, ale cóż szkodzi dodać i tutaj? :)
Jestem pięknie opalona na buzi i rękach, pograłam w badmintona i porozmawiałam z najważniejszą kobietą w moim życiu. Piknik zaliczam więc do tak udanych jak tylko mógł być - do tego 3majowy festyn w parku pięknie nam przygrywał "góralskimi szantami" :)
Jeśli chodzi o przygotowania do nowej roli, to jak najbardziej idą dobrze, a nawet lepiej - cieszę się jak cholera i w sumie to nie mogę się już doczekać :))
Wakacje również rozpoczęłam wspaniale z 4dT, która urządza najlepsze biwaki na świecie. Konieczność powtórzenia tego wypadu jest swego rodzaju oczywistością. Jesteście bandą największych pozytywnych idiotów na ziemi, luv ya guyz :***
Cóż by tu jeszcze? Matura. Tu przygotowania też idą dobrze - pisemne i angielski ustny, wszystko si, a jeżeli chodzi o ustną część naszego pięknego ojczystego języka to powiem wam, że troche ciemno w tej dupie, w której się aktualnie znajduje :)
Ale jak mówią:
MATURA TO BZDURA!