wiem, wiem, wiem.
nie tak miało być. (:
i trochę jestem wściekła na siebie za wczoraj.
no ale nic teraz nie poradzę, jak zwykle.
. Siedlak myślałam, że mnie tam zabije.. ; D
półmetek meega udany.
z wyjątkami, oczywiście..
ale cóż zrobić.
stopy mam fioletowe, autentycznie.
ja pierdykam, se ne wa pa!
wszystko mnie boli, mam siniaki w dziwnych miejscach. o.O
poza tym, spałam 4 godziny i powieki mi się zamykają.
ale co by nie mówić, się bawiliśmy fantastycznie. xd
no i jeszcze powtórka w czwartek, ahhah!