jeżdżę często czarnym autem wygodnie siedząc na tylnym siedzeniu, obserwuje chodnik zza szyby i trzymam na kolanach torbę a w torbie pełny worek wypchany po brzegi różnym osprzętem. Ciężki dzień dla ludzi których widze na ulicy, ja się pewnie uśmiecham, mijam policję, niech pilnuje tu porządku i ładu na mieście.
Jestem kobietą żyjącą tam, gdzie najlepiej się czuję. Życie w którym pełnie określone role, spełniam obowiązki i choć często jest trochę gorzej to czuje się tu potrzebna.
Każdej nocy nie śpie spokojnie, czuwam. Leże w łózku sama zbyt długo i wiem że coś jest nie tak, widzę jak pies wchodzi do sypialni i przygląda się czy śpie. Odpalam papierosa leżąc i myśląc czy wróci czy nie, czy ktoś przyjedzie po mnie a może wszyscy nie żyją.