photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 2 SIERPNIA 2012

znowu brakuje mi tchu. odświeżam pamięć i używam innych słów.

słowa kreatywne, dziwne, łamią mi język.

znowu weszłam w ten stan, mój euforyczny zjazd i  ścisk w żołądku, zaciągam się płynnie , klęcze nad kiblem formując długi pas bieli.

czując w gardle posmak gorzkiej śliny wstaje powoli , znieczulenie emocji , zupełnie jak chorym fizycznie wlewając kroplówką litry morfiny.

szczęscie i energia kipi w mięśniach, mózg topi się w hormonach,

chodze sobie sama po mieście z Marlboro w pomalowanych ustach.

mija mi mój stan, ukochany kurwa stan i wtedy się już nic nie chce, sucho w ustach , nerki filtrują i zaczyna się inna perspektywa.

pierdolone problemy i czarna rozpacz bo ani krok do przodu ani w tył,

ogólny ból.

cierpienie za tępą społeczną masę spoconych ludzi.

i póki się nie prześpie, to chęć umierania mi nie przejdzie.