Ból staje się mdły,
Bardziej przypomina chorobę.
Smakuję nadmorskiej bryzy,
Słyszę jak ziarenka piasku,
Bezwładnie suną po plaży
I gapiąc się w daleką pustkę
Widzę siebie samego.
Choć powinienem się śmiać,
Wszystkie siły zdają się
Ulecieć gdzieś w dal.
Czemu świat nie zatrzymał się,
Dlaczego chmury wciąż biegną po niebie,
Zajęte milionem innych spraw,
Morze wciąż wyciąga swe mokre dłonie,
Bo opustoszałe budowle z piasku.
I jak piasek wdzierasz się do moich butów,
Wysypuję Cię gdzieś na ławce w parku,
Lecz i tak zawsze pozostaniesz bym
Mógł zanieść Cię do domu.
Osiądziesz gdzieś niedaleko mnie,
Przyklejając się gdy tylko nadarzy się okazja.
Dziś myślę że to zależy od perspektywy,
Bo to może ja przyklejam się do piasku?
Może to ja osiadam w pobliżu?
Życie niewiadomą jest,
Przekonać się mam o tym okazję,
Chciałbym powiedzieć że widzę trzeźwo,
Że nie mam zamglonych oczu,
Lecz to nie jest prawda.
Wszystko wokół jest takie spokojne,
Tym łatwiej mówić sobie,
Że to nie dzieje się naprawde.
Mam tendecje do życia przeszłością,
Ciężko znoszę rzeczywistość.
Nigdy nie czułem się tak jak teraz.
Tracę zmysły, świadomość,
Czuję się z godziny na godzinę coraz gorzej.
I to ciągłe uczucie spadania.
Inni zdjęcia: ... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24. unukalhaiMłoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906