photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 7 MARCA 2016

Rozgrzesz mnie,

Bo nie ma nic nade mną,

Nie ma nic pode mną,

Jest tylko pustka,

Cztery ściany mojego umysłu,

Zbliżające się do siebie,

Zgniatając moje marzenia,

Zawężając wzrok,

Wyciskając ze mnie myśli.

Szukam Cię,

Zbaw moją duszę,

Pozwól mi oddychać.

Jestem końcem,

Jestem początkiem,

Odchodzę gdy nie powininem,

Jest we mnie życie,

Lecz chce je zakończyć.

Krwaw dla mnie

Bym ja mógł wykrwawić się 

Dla Ciebie.

Jeśli przetrwamy te noc,

Jeśli uda nam się dojść do końca tej drogi...

Możesz powiedzieć, że

Nigdy mnie nie znalazłaś,

Ale módl się za moją zmarłą duszę,

Bo dziś umarła dla Ciebie,

Dziś oddałem Ci serce,

Dziś skonałem błagając o uśmiech.

 

Zaglądam do popielniczki,

Przewracając kurz i popiół,

Tego co żyło w Tobie,

Tej cząstki uczuć,

Które były dla mnie.

Obiecajmy sobie,

Że to nigdy nie umrze,

Nawet jeśli pogrzebiemy tym siebie samych,

Nawet jeśli zaprzedamy dusze złudzeniu,

Czuję że poszliśmy za daleko,

Nie ma już odwrotu,

Nie możemy się poddać,

Nie mogąc nic zrobić,

Wciąż utrzymuję to przy życiu.

Jest we mnie świat, który

Pragnę Ci pokazać,

Jest we mnie dusza,

Która nie rani.

I powiesz, że zgniłem od środka,

Powiesz że byłem Ci tylko

Skazą, zarazą, koszmarem.

Wchodzę w narkotyczny stan,

Nie ma już nic,

Oddycham tylko Tobą,

Karmię się Twym spojrzeniem,

Oddychaj dla mnie,

Nie spocznę póki nie zgniję

Od siebie samego w środku.

Niech rosa z czystego cierpienia

Skrapla się na mojej skórze,

Niech wierzby zapłaczą wylewniej,

Niech ziemia się zatrzyma,

A świat stanie w płomieniach,

Wzniećmy dziś ten płomień,

Niech sklepienie runie na ziemię,

Wbijając nas w nią,

Bylebym tylko mógł trzymać Cię za rękę.

 

Patrzę na zwiędnięte kwiaty w wazonie,

Krzykiem ich nie pobudzę,

Nie zatrzymam siebie samego przed upadkiem,

Wkładam ręce w ogień

I powtarzam sobie:

"To tylko żar uczuć"

Pozwól mi spłonąć doszczętnie.

 

Nie mogę udawać, że jest w porządku,

Nie mogę uznać, że dokonałem wyboru,

I choć będę mówił tysiąckroć,

Że jest w porządku,

I tak cień spowił moje myśli.

 

Jestem Twój,

Trzymaj mnie w sercu,

Schowaj mnie do szkatułki,

To co kochałem stało się

Tym co straciłem,

To o co chciałem walczyć,

Stało się tym czego nie umiem obronic.

Każdej nocy będziesz tutaj,

Każdej nocy będę niespokojnie śnił o Tobie.

Co jeśli to się nigdy nie skończy?

Co jeśli już na zawsze będzie tak jak jest?

Każdego dnia będę bał się

Otworzyć powieki, 

By znów nie ujrzeć Twojego braku.

 

Zanurzam się w chorobie

Swojego umysłu,

Jak owieczka, którą opuścił pasterz,

Idę na rzeź, lecz powstanę,

Odrodzę się, lecz nie po to,

By znowu przegrać,

Nie po to by umrzeć po raz kolejny.

I w końcu wykrzyczę,

Że kocham świat,

Bo Ty nim jesteś,

Nie wrócę tej nocy do domu,

Zostanę tam na drodze

I jeśli nie ma dla nas nadzieji,

To czy możemy wyjść z tego żywi?

 

I znowu mam to uczucie,

Gdybym tylko mógł zamienić z 

Tobą słowo, i tak wiem,

Że nie wiedziałbym co powiedzieć,

Więc milczeniem wyjaśniłbym wszystko.

Nie zniosę byś była porankiem kogoś innego,

Nie mogę pozwolić Ci odejść.

 

Lewiatanie zabierz mą duszę,

Za jeszcze jeden uśmiech,

Odbierz mi zbawienie,

Porwij mnie bym tylko mógł śnić dalej.

Jeśli coś można nazwać piekłem,

To właśnie to,

Wieczność bez Ciebie.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika brokenheartsclub.

Informacje o brokenheartsclub


Inni zdjęcia: ... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24. unukalhaiMłoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906