photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 21 MARCA 2011

Prawda etapu

Briegers, 2011

 

D'oů venons nous? Que sommes nous? Oů allons nous?

 

 

 

Ostatnio wydaje mi się, że człowiek czasem potrafi zakiwać się na śmierć. Co przychodzi na myśl kiedy mówimy "trzeba to nieco uprościć"? Generalizując, nikt nie lubi skomplikowanych czynności, a w ogóle, wyłączając pracoholików, nikt nie lubi pracy. No więc na słowo "uproszczenie" świecą się oczka, i w ogóle pełna radość. Po czym jak sobie tak zaczyna upraszczać jedno, upraszczać drugie, to i dalej przychodzi mu na myśl, że można iść w bylejakoś(ć). A można? Można, można uprościć relacje - nie starać się, nie pielęgnować, sprowadzić do czystych formuł formalności. Można także swoje życie naukowe i zawodowe uprościć - sprowadzając do zasad "Z". I tak dalej, i tak dalej.

 

 

 

 

Nie wiem co się ze mną stało, ale mam wrażenie, że gdzieś coś przeoczyłem. Kilka lat do tyłu - wiem o co chodziło, a teraz po prostu nie wiem. Bezradność jakaś dziwna wlewa się każdą okienną dziurą. Nie wiem gdzie jest i co to znaczy motywacja do tego, do czego być powinna. Ambicja, wstyd, et cetera et consortes. Spłaszczenie gustu. W zasadzie nie licząc rzadkich wątkowych wyjątków - życiowy stan wegetatywny.

 

Chociaż to niewłaściwe określenie - słowo wegetatywny swoją etymologię ma w tym, że jest "właściwy roślinom". A taki, za przeproszeniem, bambus na przykład - może urosnąć metr w ciągu doby. A ja się rozwijam w milimetrach.

 

 

 

Wypomniano mi jakiś czas temu, że podkreślanie kolorem słów jest passe, w ogóle dziecinne i fuj fuj. Trudno.

 

 

 

 

 

 

 

 

Prawda etapu

Prawda ma wartość uniwersalną i zasadnicze znaczenie dla egzystencji. Tak właśnie. Co nie zmienia faktu, że jest ona dla danych faktów niezmienna. Ponieważ ogólna teoria względności wszystkiego jest powszechnie znana, to i nie możemy z całą pewnością dla siebie powiedzieć, że coś jest faktem (autentycznym) w dodatku, tak jak nie możemy powiedzieć, że cofać się możemy tylko do tyłu, albo że nie możemy schodzić w górę. Ubierając odpowiednie przypadki w odpowiednią formę punktu odniesienia możemy powiedzieć wszystko. Tak się rodzi właśnie prawda etapu. Określenie to jest wybitnie akuratne i perfekcyjnie oddaje całą postać złożonej rzeczywistości. Co by było, gdyby dla ludzi, dla których to mityczne słowo na "p" ma jakieś znaczenie, była ona niezmienna. Że byliby oni jak ta krowa od Stefana Kisielewskiego, która jest stała w osądach i niezmieniająca poglądów? Żyliby oni w ogromnym dyskomforcie! Wrzody żołądka, rozstroje jelit, a w końcu i pewnie stek samobójstw. Ale że jak to! Ja zawsze myślałem, że to jest prawda, a teraz się okazało, że jestem starszy, mądrzejszy, i to jest całkiem na odwrót! Bang bang! (po polsku: pif paf) i już po ptokach. A jak jest? Tiru riru, "ja nie wiedziałem, nie miałem pełnego oglądu sytuacji", przewracam kartkę, i już! Nawet nie wiemy jak bardzo rządzą nami schematy jak z orwellowskiego roku 1984 - raz jesteśmy w stanie wojny z jednym, a pokoju i przyjaźni z drugim, a dalej, w następnym "etapie", jest dokładnie odwrotnie. I, co lepsze, zawsze tak było! co nie zaburza w ogóle naszego odbioru rzeczywistości. I co? I bardzo dobrze! Inaczej ciężko byłoby funkcjonować w tej uwikłanej sieci zależności.

 

Jest jeszcze inny powód takiego dwójmyślenia i prawdy dawkowanej sobie samemu etapami. Czasem ewolucja od osądu na daną rzecz od prawdy do kłamstwa idzie naturalnie, ktoś nam dał tak w kość że ho ho, nie można wytrzymać. I wtedy sami chcielibyśmy tego kogoś bang bang (polskie tłumaczenie-jak wyżej). Wtedy przekręcamy kurek, przewracamy kartkę, wywracamy na lewą stronę (lub na czystszą), zmieniamy biegun magnetyczny. Od nieprawdy i złości przeszliśmy błyskawicznie do etapu prawdy i przyjaźni. Jesteśmy spokojni. Życie jest poukładane. Komfort i porządek. Nastał nowy etap.

Komentarze

~philr Pracoholikom też się oczy cieszą, jak słyszą o upraszczaniu, bo mogą wtedy zrobić jeszcze więcej. Dziś wychodząc na wykład postanowiłem się z tego stanu wyrwać, ubrałem dres i otworzyłem sezon na jogging. Ogromny zastrzyk endorfin!
Rozumiem Twoje zamieszanie i zagubienie. Postaram się wątek ten rozwinąć w jakimś niebawem wysłanym emejlu (uparcie wprowadzam w życie tą pisownię, na przekór światu!:) ). Wiesz, czasem trzeba w pół kroku zawrócić, gdy sobie uświadomisz, że w tym momencie chcesz zrobić coś innego i MASZ do tego prawo. Na przykład wsiąść w pociąg do Krakowa. Planty wciąż na swoim miejscu, kopiec Kraka też sobie nigdzie nie poszedł. Jest gdzie rozmyślać. ;)

Mnie nadmiar własnych pomysłów i inicjatyw odebrał wszystkie wielkopostne weekendy. Szykuj Wrocław na mój najazd końcem kwietnia ;-)
22/03/2011 8:25:00

Informacje o briegers


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24