Jestem u babci. Dzisiejszy dzień, dzisiejsze zdjęcia- po prostu trzeba było to widzieć. Zaraz idę oglądać "Kołysankę", piszę, popijając zieloną herbatę, którą ostatnio bardzo polubiłam. Oglądam biżuterię sprzed czterdziestu lat. Wiecie co? Moda się powtarza. Zakochałam się w otwieranym wisiorze z miejscem na zdjęcie i malowanymi kwiatami na powierzchi z masy perłowej. Aww ^^ Matko. Babcia dała mi medalik. Dwudziestoletni. Oglądam teraz korale. Jakie to wszystko jest piękne! Okej, dosyć tego rozpływania się. Definitywnie. *łyk herbaty*