Mało twórcze, bo z telefonu. Bo moje i bo od niechcenia. Siedzę u babci i po wysprzątaniu kuchni "bezintersesownie", nie mam już na nic siły. Wiśniowa herbata poważnie mnie dzisiaj przeraziła. Okazała się być bowiem w smaku podobna do masła. Hm. Przedziwne o.O