hm.. dziś kolejny dzień zadumy... okropne są te dni...
hm ten humor jest jakiś dziwny... chce mi się płakać bo Siostrzyczka moja przyjechała z zielonej szkoły.... a z drugiej strony jest mi okropnie... moje losy czasem dziwnie się plączą... i pamiętam, że nic nie dzieje się bez przyczyny... ale.. siadły mi niektóre wydarzenia z ostatnich dni na żołądku i jest mi źle...nie zdążyłam się jeszcze wypłakać...;(
na pomysł ze zdjęciem wpadł Artur niestety nie ja.. ja nie mam takich oryginalnych pomysłów....
ale mam nadzieje że będzie się podobało:)
pozdrawiam