taak oto od dwóch dni jestem maturzystką. ostatni rok w tej szkole zaczał sie od bardzo miłych wieści o kolokwiach co dwa tygodnie z polskiego, pewnie z niemca tez mnie to czeka. ;p fajnie co nie? grunt to pozytywne myslenie.:) jednak gra w karty na przerwach została niezmienną tradycja. :D plusem ostatniej klasy jest to, że wczesniej kończy się zajecia. :D jestem zmęczona.
Dobranoc. ;*