A jeśli w imię boga zechcesz iść
zostaw po drodze niepotrzebny krzyż
miłości, nadziei naładuj w kieszenie i chleb
potem idź gdzie chcesz
aż najmniejsza z dróg
dotknie twoich stóp
wtedy stań na najwyższej z gór
i połknij wiatr byś wykrzyczeć mógł
ja tańczę, a niebo, niebo gra
ja śpiewam, prze-niebieski czas
a kiedy rozdasz najcieplejszy szept
gdy przewędrujesz każdy mały sens
pomyślisz że tak, że wypełnił się czas
to ostatnia z dróg
szuka twoich stóp
teraz stań na najwyższej z gór
i połknij wiatr byś wykrzyczeć mógł
ja tańczę, a niebo, niebo gra
ja śpiewam, prze-niebieski czas
ja tańczę, a niebo, niebo gra
ja śpiewam...































Czy to wszystko ma sens...to ciągłe szukanie szczęścia 

...gdy wydaje się, że jest już tak blisko...wszystko się pierdoli... i nie pozostajemy w punkcie wyjścia... tylko się cofamy, bo pozostaje zadra w secu...smutek i takie zwykłe zniechęcenie...............
...więć ja mam na razie dość... i Boski nie będzie wam się już do niczego wpierdalał...
... tylko należało uprzedzic a nie udawać, że wszystko jest w porządku...
Nie jestem Qurwa jakąś zabawką
aha i jeszcze jedno... nie wierzcie moim smsom pisanym po pijaku i sorki za nie bo możecie uznać mnie za kogos kim nie jestem...