To takie jeszcze z Grecji.
Pogoda ogólnie mnie dobija, więc trzeba się jakoś pozytywnie doładować :)
Nic mi się nie chce, ale trzeba jakoś z tym żyć.
Wystarczy powiedzieć sobie "Jutro będzie lepiej" i automatycznie zaczyna działąć.
Ogólnie rzecz biorąc mam nadzieje, że nadejdą jeszcze ciepłe dni, bo scenariusz
w którym stoje rano na przystanku i marznę mnie dobija...
Ciekawa jestem, co wypali z moimi planami, których narazie nie zdradzę...
(Pożyjemy zobaczymy jak to mówią). Mam nadzieję że wszystko sie uda.