dzień spędzony z ulką, wojtkiem i krzyśkiem na plaży w bieruniu.
świetna miejscówka, świetni ludzie i duuuuużo słońca, tego właśnie było mi trzeba.
jestem wykończona, ale wieczór oczywiście spędzam po za domem w towarzystwie dziewczyn.
jutrzejszy dzień u jarosa, mamy zamiar dobrze się bawić i korzystać z ostatnich dni wakacji.
wieczorem może włosienica, czyli festynowo, ale to jeszcze zobaczymy co i jak.
+ opalona, opalona, opalona. <3