Foto -> mały zaciesz na Jurze, by Asia S.
"Tutaj można być poza. Poza zasięgiem, poza ciśnieniem pracy, terminów i zobowiązań. Poza planem. Horyzont czasowy czegoś takiego jak plan jest tutaj nie dłuższy niż godzina. Co będzie dalej, się po prostu zobaczy. A jeśli nie, to i tak nic nie szkodzi..."
Jestem "poza". Mam czas na to, co zrobić muszę i mam czas na to co zrobić chcę. Nie przerażają mnie już nieprzekraczalne terminy, gdy mam problemy ze snem to nie przez to, że czegoś nie zrobiłam tylko przez to, że jestem pod wrażeniem tego co przeczytałam. Nie biegnę na przystanek, nie biegnę ze szkoły, nie biegnę na zbiórkę... Ciszą jestem. A co dalej? Zobaczymy.