Mina jego jest mówiąca wiele! Jakbym umiała, to też bym taką przybrała. Bo tak się wygląda, jak się jest w potrzebie (bez patetyzmu, życiowa codzienność) i nawet wprost się o niej mówi, ale nikt nie jest skłonny pomóc. Zapomina, jest mu nie po drodze... :(
Ale pozatym się rozjaśnia :)