Moje ostatnie "dzieło" które stworzyłam w piątek na kółku...hymm malowałam nie tylko pędzlem ale i palcami..heehe [Picassem nie jestem ale mi się tam nawet podoba ^^]
Fajnie że się tam zapisałam..na nowo polubiłam malować..i dzięki tym piątkowym zajęciom moge się oderwac na chwilę od wszystkich problemów..
A problemów a raczej obowiązków jest duuużżooooo..
Koniec semestru..oceny yyy takie sobie..no ale..
po drugie już od jutra próby poloneza bo pod koniec stycznia bal..hym ciekawie będzie..mam do wyboru z jakies 10 sukienek, pytanie w której w końcu pójdę?
Najgorsze jednak jest to że nie wiem jak postąpić w kwesti liceum..gdzie i z kim pójśc żeby wszyscy byli zadowoleni..a przede wszystkim ja.No napewno wiem z kim nie chce pójśc do tej samej szkoły..;P
A teraz siedze nad moim wierszem o tolerancji który miał iśc na konkurs ale facetka kazała mi go poprawić bo mówi że on saprawia wrażenie jakby był o nietolerancji..?ehh no cóż..moim zadaniem jest w porządku ale dobra, coś tam pozmieniam..
I jest jeszcze jedna sprawa..ale staram się o niej nie myśleć. Postanowiłam sobie już wszystko i nie zamieniam tego zmieniać tylko szkoda mi niektórych wspomnień..Ale teraz spędzam czas z ludźmi którzy okazali sie być wspaniali i wydaje mi sie ze pozostaną tacy przez długi czas. Tak to jest , jedni odchodzą odchodzą z twojego zycia by inni mogli zająć ich miejsce. Oczywiście jest tez garstka tych którzy sa przy Tobie zawsze i tych właśnie wrto nazywac przyjaciółmi.