Ta... No trzeba było założyć nowy photoblog, bo poprzedni był... Powiem, że taki sobie,o!
Hihi, wczoraj była zajebista imprezka w Kościuchu i mam nadzieję, że niedługo będzie powtóreczka :)
Dziękuję Miluś, że mnie wzięłaś ze sobą, jak sama wiesz kolan nie pogubiłam, ale za to spotkałam kilka osób, których ponad 8 lat nie widziałam, czyli odkąd się wyprowadziłam z Pruszkowa. Ech... Niby mnie Marcin z Madzią odprowadzili do domu, ale babcia narzekała, że przyszłam za późno, że się o mnie martwiła i inne takie pierdoły. Oj no okolice 23.00 to jeszcze w miarę normalna pora!
Buziaki dla: Kini vel. Fini, Mielonki, Lelenki, Cina i Kuby :P