Siema, siema.
Dzisiejszy dzień zaliczę do udanych.
Miałyśmy mini występ taneczny w UDK. Przed rodzicami i ich dziećmi.
Zajebista adrenalina bo to pierwsz chociaż mały występ.
Tak się zajebiście czułam podczas tego tańca, że nie mogłam przestać się uśmiechać. Tak dziwnie pewna siebie. Może to, że nasze rywalki się na nas gapiły dało mi pewności siebie. Bo wydaje mi się z ich min, że czują ostrą rywalizację.
Koniec tańca, koniec muzyki. Popatrzyłyśmy się po sobie i odrazu się uśmiechneełyśmy do siebie, potem publiczność, i schodzimy dziewczęta.
Nogi jak z waty.
Chciałam jeszcze raz.
Poczuć tą zajebiście zajebistą pewność siebie.
Rzadko mi się to zdarza.
Teraz tylko czekać na kolejny występ.
A na prubach układać kolejny taniec, żeby na Międzynarodowym Dniu Tańca zatańczyć 2x.
I zobaczyć te oczy, patrzące z zazdrością ;d Mam nadziejeee .
_________________
Leże, słucham muzyki.
Bawie się pędzlem do twarzy bo mamcik kupiła mi nowy i jest taki puszyyysty, że aż żal siebie nim nie miziać ;3.
Tak, dziwne...
Mam zamiar jeszcze pomalować paznokcie ale chyba 2h myśle na jaki kolor <facepalm>.
Jutro na 9;00 tańce . Koniec o 12;00. Do domu. Obiad. Uszykować się. Basen. Galeria. Dom.
Nienawidze mieć tak dokładnie zaplanowanego dnia. Czuje się wtedy za bardzo poukładana.
Mało spontaniczna.
______________
Dzisiaj 5 dzień robienia ćwiczeń z a6w.
Zajebiste, polecam.
Ciężkie do wytrzymania. Kto dawno nie ćwiczył będzie miał problem z zakwasami i bólem mięśni brzusia i ud. ;D
Ale po tych ćwiczeniach czujesz tak przyjemnie te mięśnie.;p
Trzeba by było zacząć robić, potem spać.
Pa.