Na samym początku przeproszę za to jak piszę. Bo najpierw nawijam o jednym a potem zaczynam drugie więc sorry.
_____________________________________
Siedzę z laptopem na kolanach, miło grzeje...
Myślę o jutrze.
Czy będzie tak samo nudno jak dzisiaj, czy będę równie zamyślona co teraz?
Tyle pytań a na żadne nie mogę znaleźć odpowiedzi...
Marzę o lepszym jutrze.
Chyba każdy o tym marzy.
Są ferie a ja kompletnie nie wiem co robić ;c
Mam nadzieję, że jutro stanie się jakiś spontaniczny zwrot akcji bo chyba ocipieje z tej nudy. ;O
Tulę się do mojego psa Fafika. Nie licząc kaloryfera, to chyba jedyna ciepła rzecz w tym pokoju :)
Zawsze poprawia mi humor.
Niedługo walentynki... No i niby mam z kim je spędzać. Tylko jak dostać się do Irlandii? Dzieli nas ponad dwa tysiące kilometrów. A spędzać walentynek na skype nie mam ochoty.
Tak więc kolejne walentynki już teraz mogę zaliczyć do nieudanych. Super -.-
____________________________________
Na zewnątrz jestem szczęśliwa, taka zawsze uśmiechnięta Ania.
Nikt nie wie co w sobie duszę.
Jak bardzo siebie nienawidzę.
Wszyscy myślą, że nie miewam problemów.
A mam ich o dużo za dużo. I jeszcze te kompleksy.
Ciągle czuję się obserwowana i obgadywana.
Pocieszam się tylką tą myślą, że podobno o głupich się nie mówi.
http://www.youtube.com/watch?v=LVsrP9OJ6PA&feature=BFa&list=PLFAC07BCC25632C3B&lf=BFp