Boże, najlepiej z Warszawy wspominam Teatr Muzyczny! Jezu, było tam bosko, tak mi się podobało... spektakl na 21, a powrót o północy - przejeżdżanie przez centrum Warszawy nocą - pięknie jest. ( Jaram się tą Warszawą że ja nie mogę. ) :D Byłem na spektaklu pt. "Koty" i polecam wszystkim! To było zajebiste, po prostu genialne! Teatr nie jest wielki, ale to dobrze, bo lepiej się ogląda. :) Miejsce genialne ( Balkon na przeciwko sceny ) i świetne śpiewanie! Jak ja bym tak chciał śpierwać to ja piernicze.
A ogólnie to u mnie jest pozytywnie - oby tak jak najdłużej. ; )