Uwielbiam owady. Jednak mam pecha. Dwa lata temu zostałam ugryziona przez skolopendrę, a teraz najprawdopodobniej przez pająka. Nigdy się ich nie bałam, ale chyba zacznę.
O sobie: Lubiła tańczyć pełna radości tak,
ciągle goniła wiatr.
Spragniona życia wciąż zawsze gubiła coś,
nie chciała nic.
Nie rozumiałem, kiedy mówiła mi:
"Dzisiaj ostatni raz
zatańczmy, proszę, tak, jak gdyby umarł czas".
:)