Nie będziemy tu rozmawiać o gustach
Jakaś panna całuje mnie w usta
Widzę po niej, że lubi się puszczać
I wiem doskonale, że w głębi jest pusta
Mógłbym zabrać ją dzisiaj do łóżka
Lecz nie mam ochoty i kurwa odpuszczam
Pod klubem już stoi taksówka
Wracam do domu, mam dość tego gówna
Widzę ludzi to znana mi grupa
Najbardziej lubią zalać się w trupa
Panny co w klubach szukają fiuta
Myśląc o nowych kolczykach i butach
Typy też tutaj szukają wrażeń
Piją i ćpają wydając gażę
Myślą, że spełnią jedno z tych marzeń
By być panem życia, są nikim na razie
Ich życie jest szybkie jak taksa
A ich myśli są płytkie na maksa
Ja w taryfie staję na światłach
I patrzę na życie w nocnego miasta
Widzę na pasach gość z małolatą
Tak młodą, że mogłaby mówić mu tato
Może jest szmatą, krzywe odbicie
Ale kurwa mać gdzie są granice, gdzie są granice
Monia <3