Wczoraj radosna, pełna życia, energii, ciesząca się kolorowymi liśćmi jesieni, a dziś największe nieszczęście jakie mogło ją spotkać.. Śmierć Taty..
:(
Śmierć czasami wydaje się najprostszym rozwiązaniem, wręcz nawet najodpowiedniejszym. To jest taka osobista ucieczka od wszystkiego z czym nie dajemy sobie rady, chociaż w gruncie rzeczy te nasze 'trudne ' sprawy, wcale takimi nie są.
Wiesz, czasami marzę o śmierci, takiej prawdziwej śmierci. Ale potem pluje sobie w mordę za swoje marzenia bo przecież mam was, mam Ciebie mamo... To wystarczający powód do życia, pomimo moich w nim trudności.
Coś we mnie pękło... Dosłownie chciałabym zniknąć, na dobre. Bo ten ból mnie kiedyś wykończy...
Wygasłam po tym wszystkim i muszę przemyśleć czy kilka spraw w moim życiu ma jeszcze jakikolwiek sens.
Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika babeyoulostme.