I proszę bardzo... kolejny krok w stronę największego marzenia realizuję w najbliższy weekend!
Herbalife Susz Triathlon 2012
[06-09.07.2012]
Dystans:
Pływanie - 0.75km
Rower - 20km
Bieg - 5km
Dystans sprinterski, ale... na początek i na moje obecne przygotowanie wystarczy. Dowiem się przynajmniej "czym to się je". Bo plany oczywiście mam znacznie ambitniejsze. W przyszłym roku prawdopodobnie dystans olimpijski, następnie Half IronMan i ... no właśnie i długa droga jeszcze przede mną!
"Zawsze celuj w księżyc bo nawet jeśli nie trafisz będziesz między gwiazdami!"
Poza lekkim stresem jest... mobilizacja i to dość duża. Z dwóch powodów. Pierwszy, który sam sobie narzuciłem - czasowy, dość ambitny, muszę przyznać, ale... wierzę, że się uda. A drugi... rywalizacja sportowa z pewnym zawodnikiem. Tu już może być znacznie trudniej, ale... broni nie składam. Będzie walka!
Plan, a zwłaszcza podróż jest dość okrężna, ale to się równa z nowymi przygodami. Zaczynam od 16:20 Gliwice - Kraków. W Krakowie spotkanie z Natalką i pociąg o 23:53 do Iławy. Tam już nad ranem (około 8) przesiadka do Susza i ... jesteśmy na miejscu. Odbiór pakietu startowego, obserwacja zawodników startujących na długim dystansie, aklimatyzacja i ... wieczorem koncert Sidneya Polaka. Start w niedzielę o 11. Powrót przez Poznań i Wrocław, także cała Polska objechana!
Dwa typy na piosenkę do tego postu:
Midnight Oil - Beds are burning, mniej związane, ale... dzisiaj słucham cały dzień
Fort Mino - Remember the name, pełna motywacja!