Dałny witajo.
Cały tydzień z Sandra, jeszcze nie oszlałam.. :D
We wtorek Sandra miała imieniny, chyba wtedy pojechałyśmy na trening Osielska do Żołędowa, Żabka taki piłkarz :D
Środa - Sandra śpi u mnie! ^^ W deszczu pojechały na mecz Osielska, Brawo 8-1, chyba dobrze na was wpływam, Szulcu taki piłkarzyk "mogę iść z Tobą?", Mati "trenerze, ale ja żartowałem, no mogę wejść?" M- Mnie w sobote nie bedzie, robote mam.. T-Jak Cie w sobote nie bedzie to cały czas będziesz siedział na ławce, kolega Łukasz, Jeleń uczy młodszych, wieczór? to co zawsze :D
Czwartek - No to Sandra, zostań jeszcze na noc.. :D Mati wpadł, plac zabaw, obiad - 2 paczki chipsow, selfie w lustrze, spaghetti, "tu jest włos.." "tu też jest włos.." ups xd, Jeleń ucieka, posiedzieli, pogadali, później wieczorem z Kuba i Adrianem ;)
Dzisiaj pobudka 6:52.. godzina 8 "Ubieraj się, odprowadzisz mnie" ;_;
alkusy, gramy w piłke, snopki, czkawka, misja "jak to otworzyć?", namolne dziecko, śpiewamy, Sandra i jej ciąża, laysy z rana, jemy z jednego talerza, misja "wnieś to", "lunch".. :D
nie pamiętam wiecej :c
dobrze było <3
:cc