Żelki. Mniam. Szczególnie, jeśli ma się lekkiego dołka. Znakomicie poprawiają humor ^^
Niedziela. Koncert. Świetnie, cudownie, wspaniale... kurcie, słowami to się raczej nie da tego opisać xD
Poniedziałek. Nudy na pudy.
Wtorek. Bus, miasto, ławka [^^] i dentysta na dokładkę -.-
Środa. Powtórka z wtorku xDD
Dziś. Podręczniki od bioli, lody, znów ławka, filozoficzne rozmowy xD
Jutro. Piąteeek ^^
Myśl przewodnia na dziś: Nie trać nadziei. Ja wiem, to zdanie jest chyba z wtorku, ale jakoś tak najbardziej zapamiętałam. Poza sentencją, że mam zęby jak z reklamy szczoteczek xDD
Lotnik ;**
Powoli zmywam z siebie lęk,
nawilżam twarz szczęściem, odstawiam zgiełk.
I już w objęciach nowego dnia,
zamieniam wstyd w dumę, podnoszę się.
Wstawaj! Życie to surfing, wiec nie bój się fal.