Wczoraj taki krótki mało ciekawy wpis bo nei miałam siły coś pisać
Gdy wróciłam z obozu miałąm pomad 38 stopni gorączki i jestem chora ;/
Ale dziś lepiej się czuje więc mogę coś więcej napisać
11 sierpnia w niedziele nie miałam czasu czegoś pisać bo byłam u babci i u ani a potem jeszcze pakowanie i chwile z Patrykiem
12 wyjechaliśmy tak koło 7 po 1,5 h. drogi dotarliśmy na miejsce do Krynicy Zdrój .
Ciężko było nam wnieść walizki ale z wielkim trudem się udało dostałyśmy z eweliną pokój numer 13 .
i chwila odpoczynku i trening potem obiad przerwa 3 h. drugi trening kolacja odprawa do biedronki i jeszcze w innych pokojach pośmiać się z innymi i spać . tak wyglądał pierwszy dzień.
Każdy kolejny był podobny 7 rano pobudka o 8 śniadanie gdzie tylko trzeba było zejść po schodach i dojść parę kroków i juz się było na miejscu. po śniadaniu 1,5 h na odpoczynek i przygotowanie do treningu .
o 10 trening do 12 potem prysznic przygotowanie na obiad i o 13 obiad następnie 3 h przerwa i drugi trening i kolacja po kolacji albo szliśmy do biedronki albo na miasto z ośrodka 30 min. drogi gdzie np. wtorek poszlismy na miasto gdzie był festiwal im. Jana Kiepury
spotkaliśmy słynną spiewaczke operową Alicje Węgrzynowką oczywiście staneliśmy w kolejce po jej autograf :)
czasami graliśmy w siatkówkę plażową lub po prostu wieczór spędzaliśmy na ogladaniu tv lub w pokojach
Pierwszy trening głównie polegał na technice czyli odbiciu ustawieniu lub innych elementach przydatnych w meczu np ataku czy przyjęciu ataki wielu osobom wychodziły oczywiście wielkie podziekkowania świetniej rozgrywającej wicee <3333333
Drugi był gorszy ponieważ był na korcie i głównie siła czyli płki lekarskie oraz płotki następnie biegi ! ;/
w niedzilę był odpoczynek udalismy sie na basen gdzie byliśmy już w środę ale woda była lodowata więc weszłam do wody i zaraz wyszłam jednak w niedziele było już znacznie lepiej graliśmy w plażówkę było ciepło więc też popływałam potem czas wolny który na mieście spędziłam z Andzią Sylwią i Zuzią . Następnie do ośrodka i na obiad po obiedzie udaliśmy się na Jaworzynę Krynicką gdzie wyjechaliśmy gondolka nie mam lęku wysokości więc nie bałam sie popatrzeć w duł ale jednak trochę się bałam, że spadniemy szczególnoe gdy trafialiśmy na słup gdzię były kółka i najbardziej terepało nami i też baliśmy się gdy kolejka staneła nad samą przepaścią w najgorszym miejscu ! ;// i gondolka zaczeła sie ruszać .................... tak było w pierwszą stronę gdzie jechałam z Darią Olą Eweliną Kasią NIką. następnie gdy kolejka już się zatrzymała i mogliśmy wysiąść po poatrzyliśmy na widoki kupili pamiątki itp,
część grupy udała sie na nogach zejść na du część została więc poszliśmy na krótki spacer po lesie na jaworzynie i gdy wyszliśmy zrobiliśmy te zdjęcia porzednie i to foto Olaaaaaaaaaaa <33333333 oczywiście najlepszy fotograf na świecie KC
i z powrotem już kolejką z Zuzą Sylwia i Wiką <3
Za te 10 dni dziękuję wszzystkim osobą którzy tam byli na obozie zarówno starszym jak i naszej grupie bez was ten obóz by się nie udał najwspanialsze 10 dni wakacji i mojego życia jesteście najlepsi na świecie KOCHAM WAS i to bardzo
Teraz idę spać bo troche mam gorączke i mi się chcę spać paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa