photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 21 STYCZNIA 2013

Strach

No bo popatrz na to tak realnie- zaczęła, siadając na łóżku i przepędzając kota.  Na pewno istnieją różne odmiany miłości. Myślę, że ta między kobietą a mężczyzną to choroba, do tego podstępna, bo przychodzi znienacka. To fascynujące, że ludzie z taką łatwością poddają się euforycznemu uczuciu zakochania, by potem najczęściej cierpieć. Zastanawiało mnie przez chwilę, czy można opracować strategię bezbolesnego zakochania. Zakochać się raz a dobrze, bez zranień i rozstań. Choć z drugiej strony czym byłaby miłość bez bagażu doświadczeń, bez cierpienia i dreszczu niepewności ? Dla wielu jednorazowa miłość stanowiłaby wręcz tragedię nie do udźwignięcia. Od jakiegoś czasu życie skłania mnie do konkluzji, że miłość długotrwała, spełniona, wraz z upływem czasu ulega metamorfozie. Z fazy zmysłowego przyciągania, burzy doznań, całej gamy reakcji chemicznych przekształca się w stan przywiązania, stabilizacji. Owo przywiązanie jest czasem równie mocne jak przyciąganie z miłosnego początku, na tyle że jedna osoba nie może żyć bez drugiej.  Jednak zanim nastąpi ten okres spokojnej miłości, może nadchodzić głód dawnych przeżyć, bo miłość jest jak upojenie narkotyczne. Być może kryzysy małżeńskie można w pewnym sensie uznać za proces wychodzenia z miłosnego nałogu. Gdy nadchodzi wypalenie, monotonia, czasem nawet uczuciowy chłód, rozczarowanie, a w głębi duszy tęsknota za tym wszystkim, co było na początku. Problem w tym, że raczej nie da się tego początku przeżyć ponownie z tą samą osobą. Pewnie nawet wehikuł czasu by nie pomógł, chyba że miałby wbudowaną funkcję wymazywania z pamięci nie tylko wydarzeń nie tylko z przeszłości, ale również z przyszłości. Jak myślisz?  zapytała nie czekając na moją odpowiedź.  Ja myślę, że te dwie fazy zakochanie przywiązanie, mogą niekiedy ze sobą rywalizować. Wtedy nazywa się to trójkątem miłosnym. Pytanie: w której fazie miłość okazuje się silniejsza? Przyciągania czy przywiązania? Należałoby pewnie zajrzeć w statystyki i porównać, czy osoby zdradzające swoich partnerów chętniej i częściej opuszczają długoletnie związki miłosne w imię nowo nawiązanych, czy też dzieje się odwrotnie. Skoro już o zdradach, odrzuceniach i rozstaniach, to wydaje mi się , że kryzys w miłości jest niczym w porównaniu z miłością utraconą, z milczeniem i obojętnością, które nieuchronnie poprzedzają koniec. Kryzys przynajmniej przeżywa się we dwoje, rozstania w dwóch odrębnych przestrzeniach samotności. Zatem czy stan zakochania to po części pragnienie zdobywania i próba usidlenia drugiej osoby na własność, wyraz ludzkiej słabości i uległości pokusom? A może raczej miłość to odzwierciedlenie atawistycznej siły człowieka zdolnego do obdarzania uczuciem? Bo nawet jeśli jest ona w rezultacie zwykłym przywiązaniem, to gdy prawdziwa, wyraża się w rezultacie we wzajemnej trosce, opiece, zrozumieniu, wsparciu, przyjaźni dusz.. Czy wtedy jest łatwiej, gdy się nie przywiązujemy? Ludzie tak nieodparcie pragną być wolni, a przecież miłość zniewala, ogranicza, pogrążą w niepewności, w paraliżującym strachu przed jej utratą. Mówi się nawet o sidłach miłości. To absolutny odwrót od umiłowanej przez człowieka wolności. Jak to zatem jest? Zakochać się jeden raz albo i więcej, z może wcale?
Na chwilę zapadła cicha. Przygarnąłem ją bez słowa do siebie całowałem jej powieki..
- A może warto czekać całe życie na pierwiosnki od ciebie i nie zastanawiać się nad niczym?  wyszeptała.

 

 

Janusz Leon Wiśniewski

.

https://www.youtube.com/watch?v=BtjKvif3z8Q

 

 

 

Informacje o artofmotion


Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24