Od dawien dawna nie wypluwałam tu z siebie gorzkich myśli. Sprawdza się zatem to, co kiedyś napisałam - smutki są pożywką dla weny. Moja pamięć nie sięga już dnia, kiedy z serca wylewał mi się smutek, jestem szczęśliwym człowiekiem, przepełnioną szczęściem kobietą. Potrafię wyobrazić sobie mglistą wizję swojej przyszłości, a co ważniejsze, potrafię sobie wyobrazić kogoś, z kim tę przyszłość spędzę. Najważniejsze zaś jest to, że ten ktoś również widzi mnie w swojej przyszłości.
Nie tworzę już z nikim prostych równoległych, które nie zetkną się w żadnym punkcie, nie stanowię też prostej prostopadłej, która po jednej chwili radości zaczyna mknąć w inną stronę. Ja i On jesteśmy dwiema prostymi nakładającymi się na siebie i biegnącymi razem w tym samym kierunku. Kreślimy wizję wspólnej przyszłości i nadajemy jej barwy.
Nigdy nie wierzyłam, że będę przeżywać to, co aktualnie przeżywam. Chcę doznać jeszcze wielu takich zaskoczeń.
Użytkownik artella
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.