Czy już zawsze będę się zastanawiala, co by było gdyby...?
Przez jakiś czas w ogóle o tym nie myślę, wcale, zero, nic - a nagle budzę się ze snu, który znowu wszystko ze mnie wydobywa. Snuję przed spaniem jakieś chore fantazje, układam w głowie niedorzeczne scenariusze, które nigdy się nie wydarzą.
Pezet tak strasznie kojarzy mi się z tym okresem. To był piękny maj. 2011. Cudowna niedziela, niemal unosiłam się nad ziemią.
Gdybym dostała jeszcze jedną maleńką szansę, na pewno postarałabym się ją wykorzystać, a przynajmniej tak sobie wmawiam...
Moje fantazje bolą bardziej niż rzeczywistość.
Użytkownik artella
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.