Minęło pół roku, jej! To takie odświeżające i odprężające - świadomość, że nie muszę się martwić głupstwami.
Mam nieprzyjaciół, którzy w skrytości duszy uśmiechają się na widok moich porażek. Śmieszne uczucie.
Mam znajomych, przy których nie obawiam się odzywać.
Mam marzenia, ale nie umiem zabrać się za ich realizację. Potrzebna jest w tym metoda małych kroczków, lecz nie potrafię się zmusić do zrobienia chociaż jednego.
Nie mam w życiu radości.
Gra mi infinite, taki chill. Co za odjazd.
Pozdrawiam, Lenka.
Użytkownik artella
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.