takie o małe porównanie zeszłego raku z teraźniejszym :)
Zaraz pewnie posypią się pytania " jak to zrobiłaś" ect.
Otórz powiem wam, że nie ma żadnego cudownego sposobu na schudnięcie i moim zdaniem wszystkie książki typu "schudnij 9 kg w 2 tygodnie" to nic innego jak mydlenie ludziom oczu. Oczywiście nie zaprzeczam, iż szybkie zrzucenie wagi nie jest nie możliwe ale w ponad 90 % przypadków nastąpi efekt jo jo i waga wróci spowrotem nawet większa.
Diety dla mnie nie mają sensu, jeśli chce się na dobre pozbyć zbędnych kilogramów to trzeba zmienić na stałe sposób żywienia a przede wszystkim trzeba pamiętać iż każdy z nas jest inny i każdy organizm funkcjonuje na swój sposób.
Zaraz ktoś powie iż cudownym sposobem jest dieta wegańska. Dodam jednak, że na pierwszym zdjęciu również byłam na diecie wegańskiej.
Prawda jest, że aby schudnąć nie trzeba się głodzić czy wyrzekać nie wiadomo czego, trzeba po prostu poznać własny organizm i dostosować do niego indywidualny sposób żywienia.
Ja np. zaobserwowałam iż tyję po cukrach ( słodycze, czekolada, ciastka ect) a np czipsy aż tak mnie nie tuczą.
W efekcie wyeliminowałam cukry z diety i jedyne "słodkie" to karton mleka sojowego czekoladowego raz na dwa - trzy tygodnie. Ponadto nie jem smażonego np gdy jem wege kotleta to go nie podsmażam ale piekę w piekarniku co jest lepszą opcją + pełnoziarniste pieczywo, makaron.
Jem dwa posiłki dziennie około 12-13 śniadanie i około 11 w nocy kolację. Wiem brzmi jak szaleństwo ale mój organizm przyzwyczaił się do tych godzin jedzenia i przez resztę dnia po prostu nie jestem głodna. Jedzenie na wieczór jak widać też mi nie szkodzi :) ( poza koszmarami w nocy haha).
Moja porzykładowa kolacja to np frytki z wege kotletem i surówką, tyle, że frytki + kotlet to 1/3 talerza a surówka to pozostałe 2/3. Jak jem spagetti ze szpinakiem to podobne proporcje mneij makaronu więcej warzyw.
Podkreślam iż nie jestem dietetykiem i to co powyżej napisałam to tylko moje prywatne spostrzeżenia i może to wyglądać zupełnie inaczej u innych osób.
Teraz muszę ruszyć pupę do ćwiczeń fizycznych bo mi skóra tu i ówdzie trochę zwisa - to będzie najtrudniejszy etap :)
pozdrawiam wszystkich i życze miłego wieczorku!