Stwierdziłam iż dodam moje zdjęcie gdyż nie było tu dawno nic aktualnego poza tym nie chciałam was zbytnio zanudzić fotografiami mojej psiny.
Och kochani walę głową w mur i szczerze mówiąc ręce mi opadają i nie mama pojęcia co mam robić.
Od dwóch miesięcy szukam pracy, ba jako w miarę normalna dziewucha gdyż śmiem twierdzić iż moja wtarz wygląda w miarę znośnie w tym momencie, i nic nie mogę znaleźć.
A żeby uczynić mnie bardziej zdołowanym człowiekiem to znalazłam dziś ogłoszenie pracy jako członek organizacji pomagającej zwierzętom w lasach deszczowych, co byłoby moim obowiązkiem? Zbieranie od ludzi datków na ulicy tudzież chodzenie po domach i opowiadanie o sytuacji np. tygrysów białych, i jakże śmieszne jest to iż odpowiedzieli na mój telefon ale co się okazało, ze jeśli nigdy nie chodziłam po domach to nie kwalifikuję się do owej pracy, MIMO iż w ogłoszeniu było zaznaczone, że doswiadczenie nie jest wymagane i zapewniają pełny trening. Pani przez telefon była bardzo niemiła z resztą w ogóle to do gazu takie załatwianie spraw.
Przykre iż wiem, ze bym sobie poradziła gdyż angielski mam biegły a co do sytuacji zwierzaków to na starcie wiem wiele, ale co z tego jak ich nie obchodzi czy chcesz to robic bo chcesz pomagać czy robisz to klepiąc formułkę której cię nauczyli na szkoleniu w poprzedniej firmie. Bzdury, bzdury, bzdury.
Och moi drodzy ciezko ciężko, muszę szybko coś znaleźć gdyż już teraz muszę zacząć odkładać na szkołę i przeprowadzkę do Polski ale coi z tego jeśli z pracą ogólnie jest strasznie słabo.
Dobrze, że przynajmniej moja psina ma całą spizarkę jedzenia i ona nie musi się o nic martwić. Bless.
Nie wiem co robić, na prawdę nie wiem. Mam resztki nadzieji, ze coś się pod koniec tygodnia znajdzie.
Całuję was i ściskam i jak zawsze miłego wieczoru życzę!