Animal Liberation Front (ALF) uznawane przez rząd USA za terrorystyczną, międzynarodowa organizacja walcząca o prawa zwierząt.
Animal Liberation Front jest powstałym w 1976 roku ogólnoświatowym ruchem radykalnych obrońców zwierząt. Jego aktywiści prowadzą zakonspirowane akcje bezpośrednie na rzecz zwierząt. Akcje te mają na celu albo natychmiastowe uwolnienie zwierząt z miejsc, w których dzieje im się krzywda, albo radykalne działanie na szkodę instytucji powodujących to cierpienie. Stąd pochodzą akcje uwalniania zwierząt z ferm futrzarskich i hodowlanych (wg ALF nie dochodzi tu do kradzieży, ponieważ uważa się zwierzęta za istoty wolne) oraz niszczenie mienia laboratorium wiwisekcyjnych, rzeźni itp. (pojmowanego przez ALF jako akcję uzasadnionej samoobrony współodczuwających).
Czuję się bardzo samotna w swojej ideologii na ten moment, wiem wiem iż wkrótce zaczną się akcje, protesty itd ale na tą chwilę mam wrażenie iż robie coś co właściwie nikogo nie obchodzi. Cokolwiek. Moje odczucia nie mają tu większego znaczenia. Robię, staram się - pomagam, to jest ważne.
Siedzę sobie teraz z Luną na kolanie i czekam aż mi się kolacja upiecze i właściwie mam strasznie głębokie przemyślenia dotyczące wielu wielu rzeczy na tym świecie.
Po prostu mam chyba gorszy okres. Styczeń, tutaj w Anglii jest ponuro i szaro, rano nie chce się wstawać.
Cóż dodać. Dobranoc!
PS. Dla informacji ogólnej uwierzcie mi, nie wszyscy wegetarianie/weganie są pozerami jak co poniektórzy posiadacze fotobloga. Bycie wege, true wege jest piękną rzeczą także proszę nie myślcie iż jeśli ktoś jest tylko pozerem to wszyscy z nas są na jedno kopyto.