Nie było tak źle. Znaczy mogło być o wiele lepiej, ale przeżyłam.
No i mam ludzi, na których mogę liczyć, właśnie się o tym przekonałam. Znaczy powinnam o tym wiedzieć, ale te ferie dały do myślenia i niektórzy mi coś udowodnili, tak więc no. <3
Walentynki były takie w kit, ale najlepsza była kolacja przy świecach bez świec by Madzialena. <3
A że nie samymi walentynkami człowiek kocha to można wybaczyć kilka rzeczy z pg.
No i łóżko i sofa i w ogóle domowe rzeczy dają do myślenia. Mi dały i jest git. Albo będzie. W każdym razie, studenci jeżdżą na uczelnię, a szlachta leży w łóżku. <3