na zdjęciu z cudownym wisełkowskim monopolowym, który umilał nam wieczory w pierwszym tygodniu nadmorskiego wypoczynku, drugi tydzień był spoko, a trzeci na antybiotyku. też fajnie;d
wczorajsze ognisko na kępie (prawie,że klasowe XD,ale nieważne) udanee bardzo ;)
a później na rocznicę ślubu rodziców XD hahahahaha
dziś siedzę, umieram ze zmęczenia oO i próbuję się wziąść za przemowyyy, oh mein Gott.
` gotowa oddać wszystko bliźniemu swemu, tu i teraz dlatego
że tu i teraz ona kocha go jak siebie samego`tak mi się spodobało ;)
(bez żadnych aluzji do Ciebie..!)