trolololololololo siemasz . <3
A więc, w poprzedniej notce pisałam o całodniowym siedzeniu na kompie... otóż było troszkę inaczej. Przed kompem przesiedziałyśmy tylko połowę dnia. (: Później wszyscy razem poszliśmy na taki dłuugaśny spacer ( ?! ) byliśmy na shake i w rossmannie ( nowy błękitny lakier do paznokci :D ), a na samym końcu dotarliśmy do mojej babci. Wracaliśmy, oczywiście wzajemnie robiąc sobie siarę w środku miasta.
- TAAAK TAAAK, ZNAM TĄ PANIĄ W TYCH BIAŁYCH SPOODNIACH . XDDDD
i ogólnie siara maksymalna, ale się pośmialiśmy przynajmniej. Dziś mam nadzieje, że żadnych akcji nie będzie...
to chyba na tyle. ^^
( Na zdjęciu jestem Ja z Wiktorią <3 )
Przeczytałeś / łaś ? wbij do niej -> http://www.photoblog.pl/saadx33/profil
wystarczy, do jutra ! :*
xoxo Anka .
ps. pozdrawiam moją kolorową fejsbuczkową rodzinkę. < 3